czwartek, 19 września 2013

~ROZDZIAŁ 47~

*oczami Niallera* 

Przez całe 2 godziny starałem się dać z siebie wszystko,  nie chciałem zawieść fanów już na pierwszym koncercie. Chyba wyszło mi to dobrze. Razem z chłopakami daliśmy niezłe pierwsze show, a już za 1,5 h czekało nas kolejne. 2 koncerty w jeden dzień, jakoś trzeba sobie z tym radzić. Po ostatnich dźwiękach What Makes You Beautiful zeskoczyliśmy w dół sceny dając  upust emocjom. Zmęczeni, całą piątką podążyliśmy do naszej garderoby. Natychmiast zrzuciłem z siebie przepocony zestaw ubrań pozostając w samych bokserkach. Przez chwilę byliśmy sami dopóki nie wpadły dziewczyny. Clara nadal kulała ale mimo wszystko uśmiech nie schodził jej z twarzy. Byłem dumny że tak dobrze sobie radzi i wytrzymuje z pewnością nie mały ból.
  - Jak podobał się koncert dziewczyny? - spytał Zayn
  - Ekstra - podsumowała jednym słowem moja dziewczyna siadając obok mnie
Posłaliśmy w jej strone uśmiechy.
  - Boli jeszcze? - cicho spytałem
  - Nie jest źle - odparła prawdopodobnie wymuszając uśmiech
  - Chodź ze mną -pociągnąłem ją za rękę podnosząc się z kanapy
Szybko zarzucając na siebie dresy i jakąś luźną koszulkę opuściliśmy pomieszczenie udając się gdzieś do zacisznego miejsca. Musiałem się wyciszyć i odpocząć. Towarzystwo Clary zupełnie mi wystarczało. Tak, mimo tego że nie jesteśmy ze sobą bardzo długo kocham ją i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej. Może za szybko się przyzwyczajam ale nie umiem temu zaradzić, moje uczucia są dużo silniejsze.
Usiedliśmy na jednej z kanap w zaciszu długiego korytarza. Tam nigdy nikt nie chodził mieliśmy chwilę czasu aby trochę się sobą nacieszyć.
  - Chodź tu do mnie - przyciągnąłem ją bliżej
Położyła głowę na moich kolanach wyprostowując wzdłuż nogi. Oddychała głęboko przymykając oczy, była taka piękna. Jak anioł, mój anioł. Na myśl o tym że już niedługo nie będę jej widywać bolało mnie serce, pękało. To ciężkie. Kiedy widujesz kogoś codziennie i jesteś od niego uzależniony nagle to się kończy i nie wiesz co ze sobą zrobić. Nie potrzebne nam były słowa czy gesty sama obecność nas obojga zupełnie wystarczała. Gdy czułem ją obok byłem spokojny i nic więcej mnie nie obchodziło.
  - Lubię gdy jesteś obok - szepnęła
  - Właśnie o tym myślałem - powiedziałem równie cicho zaplatając jej kosmyk włosów
Zaśmiała się pod nosem.
  - Nadal się boisz? - rzuciłem
  - Znowu zaczynasz? Nie Niall, nie boje się bo Cię kocham, ale to poważna decyzja.
  - Ale zastanowiłaś się chociaż?
Widziałem jak przewraca oczami podnosząc się do pozycji siedzącej. Chwyciła mnie za dłonie.
  - Tak ciągle o tym myślę. Chcę tego, bardzo chcę ale to nie jest normalne. Rodzice wychowali mnie inaczej. Najpierw szkoła, studia a dopiero potem chłopaki. Ciesz się że w ogóle Cie akceptują, zawsze w tych sprawach miałam z nimi pod górkę...
Zaczęła mówić i mówić, przytaknąłem jej usta palcem.
  - Ciii. Wystarczyła mi odpowiedź że tego chcesz. To już pierwszy krok.
  - Jesteśmy coraz bliżej - pstryknęła mnie w nos
  - Oj tak coraz bliżej - uśmiechnąłem się pod nosem analizując mój plan
Poszło łatwiej niż myślałem wyciągnąłem z niej wystarczająco dużo aby widzieć czy mogę zrealizować moje zamierzenia i...faktycznie mogę.
Po chwili zadzwonił mój telefon, to dziwne ponieważ na wyświetlaczu pojawił się kontakt "tata Clary".
  - Twój Ojciec
  - To odbierz - odparła obojętnie - Skoro nie dzwonił do mnie musi mieć jakąś sprawę
  - Okey, poczekaj tu chwilę - powiedziałem odchodząc kilka metrów dalej
Zatrzymałem się przy wielkim oknie z 'widokiem' na...arenowy parking. Tam już czekali nasi fani na kolejny koncert. Byłem dość blisko nich, zauważyli mnie. Widziałem jak z kieszeni i torebek wyjmują swoje telefony aby tylko zrobić mi zdjęcie. To dziwne uczucie że jesteś obserwowany na każdym kroku. Powracając do rzeczywistości...Mój telefon wciąż dzwonił, odebrałem chyba w ostatnim momencie.
  - Tak słucham?
  - No wreszcie. Co się z wami dzieje? Dzwonie do Clary nie odbiera, dzwonie do Ciebie zwlekasz tak długo. Już się przestraszyłem że coś jest nie tak.
  - Poza lekką kontuzją kolana pańskiej córki jest dobrze - zaśmiałem się - Oczywiście to nic poważnego, tylko żartuję. Coś się stało?
  - Proszę nie strasz mnie. Dzwonie aby poinformować was że nie będzie nas dziś w domu, zalało parter jakaś awaria. Czy moja córka mogłaby dziś u Ciebie przenocować?
  - Nie za bardzo, mam parę ważnych spraw do załatwienia, ale myślę że znajdzie się miejsce u któregoś z chłopaków.
  - Będzie bezpieczna?
  - Jasne! Nie ma się pan o co martwić
  - Dobrze dziękuje, to wszystko - rzucił
  - Proszę chwile poczekać. Mam prośbę do pana...państwa.
  - Tak? Słucham?
  - Chciałbym porozmawiać, czy możemy spotkać się dziś po 22, ale sami? Tak żeby Clara o tym się nie dowiedziała? Zależy mi na tym i przepraszam za tak późną godzinę.
  - Nie ma problemu - mężczyzna odparł entuzjastycznie - Gdzie?
  - Mi to obojętnie - wzruszyłem ramionami
  - Omówię tą sprawę z żoną i wyśle Ci sms. Pasuje?
  - Jasne. Dziękuje do zobaczenia - rozłączyłem się
Zaczynałem wszczynać mój plan w życie. Jak nie teraz to kiedy? Uhh czeka mnie poważna rozmowa ale także jutrzejszy dzień. W głębi serca mam nadzieję że mi się uda. Liam bardzo mnie wspiera i pomaga mi. Tylko on i Danielle wiedzą o tym wszystkim.
  - Co chciał? - Clara wyrwała mnie z przemyśleń
  - Yyyy... musisz przenocować dziś u któregoś z chłopaków. Zalało Ci dom, macie jakąś awarię bla bla bla
  - A czemu nie u Ciebie?
  - Nie będzie mnie w domu. Mam kilka ważnych spraw do załatwienia. Przepraszam.
  - Dobrze chodźmy znaleźć mi nocleg na dziś - zaśmiała się łapiąc mnie za rękę
Jak się okazało było trudniej niż myślałem. Liam i Dan mieli mi pomagać więc oni od razu odpadli. Louis i El zadeklarowali na wstępie że chcą spędzić tą noc tylko we dwoje, okey rozumiem. Hazz również miał plany ze znajomymi. Został Zayn...tak właśnie. To czego obawiałem się najbardziej. Zgodził się bez żadnych zahamowań, cieszył się.
  - Clara co Ty na to? - spytałem w głębi serca mając nadzieję że się nie zgodzi
  - Świetnie - klasnęła w dłonie
Na mojej twarzy pojawił się niepokój chyba to zauważyła.
  - Ale Niall proszę Cię nie martw się. Pomiędzy nami nic już nie ma - powiedziała patrząc w stronę Malika
Ten poczuł się zmieszany i tylko przytaknął.
  - Będzie okej - dodał uśmiechając się
  - Ufam wam obojgu. Zobaczymy się dopiero wieczorem w klubie na urodzinach Liama. Macie się nie spóźnić - rzuciłem - i Zayn. Zaopiekuj się nią
  - Umiem zaopiekować się sobą sama - Clara przewróciła oczami - A teraz lećcie na M&G i koncert fani czekają! - krzyknęła entuzjastycznie
Dała każdemu po buziaku w policzek i chłopcy już wyszli.
  - Mam nadzieję że nie będę miał powodów do denerwowania się na Ciebie przed samym wyjazdem? - spojrzałem jej w oczy
  - Nie będziesz. Już nigdy nie popełnię tego błędu. Idź już - uśmiechnęła się
  - Kocham Cię - złożyłem delikatny pocałunek na jej ustach

*oczami Clary* 

Podczas gdy chłopcy świetnie bawili się na koncercie ja postanowiłam zostać w garderobie. Nie miałam siły aby po raz kolejny podążyć na hale, byłam zmęczona. W dodatku moje kolano nie było w najlepszym stanie. Wygodnie usiadłam na jednej z kanap 'nurkując' pod ciepłym kocem. Ten wieczór nie należał do najcieplejszych. Pogodę jaka panowała na dworze dało się odczuć w pomieszczeniach. Czas mijał bardzo wolno. Uważnie prześledziłam twittera w swoim telefonie oraz dałam follow kilku fankom, uszczęśliwiało je to. Potem miałam czas na przeanalizowanie całego dzisiejszego dnia. Prawdopodobnie to to mnie tak zmuliło...po pewnym czasie słysząc dźwięki Little Things z koncertu po prostu usnęłam.

Poczułam jak ktoś unosi mnie do góry, przestraszyłam się. Leniwie otworzyłam zaspane oczy i ujrzałam wpatrującego się we mnie mulata. Wokoło było ciemno. Tylko uliczne latarnie umożliwiły mi zobaczenie jego twarzy.
  - Zayn co jest? Czemu mnie niesiesz? - spytałam cicho
  - Usnęłaś, nie chcieliśmy Cię budzić
  - Dobrze a gdzie Niall?
  - Pojechał, zobaczycie się jutro wieczorem.
  - Okey. Dziękuje - odparłam z powrotem przymykając powieki
Po raz kolejny obudziłam się dopiero gdy Zayn prawdopodobnie usiadł obok mnie ponieważ poczułam zapaść w kanapie. Przeciągnęłam się, podnosząc się do pozycji siedzącej. Na stole zauważyłam 2 kubki z gorącą czekoladą. Uśmiech mimowolnie wkradł mi się na usta. Chłopak dobrze wiedział jak bardzo ją uwielbiam.
  - Dziękuje - mruknęłam gdy podawał mi jeden z nich
  - Proszę - pokazał szereg białych zębów
Towarzystwo Malika znów było dla mnie przyjemne, ale nie chciałam nawet bardzo sobie tego uświadamiać. Dlaczego? Przed oczami ciągle miałam te dobre i te złe wspomnienia. Pamiętam jak zaciągnął mnie w ciemną uliczkę i wyznał że mnie kocha, nie bał się swoich uczuć za to zawsze miał u mnie plusa. Zawsze chciał mnie chronić, ale jego zazdrość o Nicka doprowadzała mnie do szału. Kłóciliśmy się...wylądowałam w szpitalu. Wszystko działo się tak szybko. Mimo wszystko coś mnie do niego ciągnęło aż do dnia...aż do tego cholernego dnia gdy mnie zdradził. Nie mogłam się z tym pogodzić. Rzuciłam to wszystko i wróciłam do domu. Wtedy w moim życiu pojawiło się miejsce dla Nialla. Ale czy aby nie za szybko?
  - O czym tak myślisz? - wyrwał mnie głos Zayna
  - O was - palnęłam bez namysłu - Znaczy no... - poczułam jak robię się cała czerwona
  - O nas - zmarszczył czoło - O kim?
  - Nie ważne Zayn
  - Ważne, bardzo - złapał moją dłoń
Przewróciłam oczami.
  - O tobie, o Niallu. Myślę co by było gdybym wtedy dała Ci jeszcze jedną szansę. Działałam wtedy pod wpływem emocji...może potrzebowałam więcej czasu.
  - Właśnie dlatego nie chciałem sobie odpuścić. Kochałem Cię.
  - Ale jednak mnie zdradziłeś - spojrzałam mu w oczy
Widziałam że to go zabolało. Był to jeden z jego słabszych punktów.
  - Clara... - przeciągnął - Nie chciałem. Wiesz ile bym dał za to żeby czas się cofnął? Wiesz ile ja cierpiałem? Nienawidziłem wtedy Horana to prawda. Wiesz dlaczego? Bo stawał nam na drodze do szczęścia a wiedziałem że razem przez to wszystko przejdziemy i będzie dobrze. Tak się nie stało. Odpuściłem sobie choć nadal Cię kochałem. Było to ciężkie ale poradziłem sobie, bo nie chciałem być taki jak on. Widziałem że jesteś szczęśliwa i to mi wystarczało. Uwielbiam twój uśmiech i wiem kiedy jest prawdziwy. Jest wam razem dobrze, on Cię na prawdę kocha więc nie bierz do siebie tego co mówię. Kibicuję wam z całego serca. Nie zrań go bo wkrótce może nastąpić dla was ważny dzień.
  - Zayn ja...ja nie wiem co powiedzieć - miałam łzy w oczach - Jesteś wspaniałym człowiekiem - przytuliłam go bardzo mocno
  - Miło mi to słyszeć - ciepło się uśmiechnął
  - Kocham Nialla. Myślisz że to odpowiedni czas aby zgodzić się na jego zaręczyny? Ostatnio dużo o tym rozmawiamy. Boje się że to stanie się tak nagle i będę w stanie złamać mu serce.
  - Nie będziesz umiała tego zrobić. Przynajmniej mam taką nadzieję. Clara on jest w tobie zakochany na zabój. Gdy nie ma Cię obok jest jakiś roztrzęsiony. Tylko występowanie na scenie jakoś wtedy na niego wpływa.
  - Wiem o tym - zaśmiałam się
  - Więc chyba wiesz już co zrobić gdy w końcu usłyszysz od niego te słowa i zobaczysz go klękającego tuż przed sobą?
  - Wiem Zayn, wiem. Dziękuje za tą rozmowę bardzo mi pomogłeś. Nie wiedziałam że kiedykolwiek jeszcze zdobędziemy się na tak szczere słowa.
  - Zawsze do usług - powiedział roześmiany - Jutro czeka nas, was ostatni ważny dzień przed wyjazdem, lepiej idźmy już spać - dodał
  - Ja za chwilę napiszę jeszcze do Niallera żeby się nie martwił, dobranoc
Chwyciłam telefon do ręki i włączyłam okno wiadomości:

DO NIALLER<3 :

Nawet nie wiesz jak ten wieczór w towarzystwie Zayna mi pomógł. Dziękuje że się na to zgodziłeś. Kocham Cię najbardziej na świecie. Gdziekolwiek tylko będziesz, nigdy o Tobie nie zapomnę. Jesteś najważniejszy. Już nie mogę się doczekać jutra. Dobranoc <3

*oczami Nialla* 

Właśnie byłem przed rozmową z rodzicami Clary, a ta wiadomość dała mi porządnego kopa w dupę. Uwierzyłem w siebie. Byłem nieco pewniejszy choć nadal troszkę się denerwowałem.

DO CLARA<3 :

Też Cię kocham. Do zobaczenia. <3

Tylko tyle byłem w stanie odpisać. Już po chwili w oddali zobaczyłem zbliżających się do mnie pana i panią McCartney. Wsunąłem telefon do kieszeni moich spodni. Biorąc głęboki oddech czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Ta rozmowa zdecydowanie nie miała należeć do najłatwiejszych...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W KOŃCU!
Nie chcę abyście pomyślały sobie że mam już wyjebane na ten czy na tamten blog. Ten rozdział pisałam dobre 2 tygodnie, a reszta czasu to wiecie szkoła. 
Dostałam 'propozycję' aby napisać epilog. To już niedługo bo zbliżamy się do końca tego bloga.
Mam nadzieję że jeszcze ktoś tu jest.
pozdrawiam, kocham was <3 

MÓJ ASK --> http://ask.fm/luvmyNiallerrr <-- MÓJ ASK
(nowy)

wasza @yep_Nialler

22 komentarze:

  1. W końcu!! Jak zawsze świetny =D
    ~@Horanoholik

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżby Niall planował oświadczyć się Clarze?! OMG!

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG czy on chce poprosić rodziców Clary o jej rękę? oby tak awwwww *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! Opłacało się czekać, jednak teraz znowu jestem ciekawa o co mu chodzi. Możliwe, że właśnie o zaręczyny. Awwwwww <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bosze, nareszcie nowy! ☺
    Długooo kazałaś nam czekać.. :c
    Ale nic się nie stało.. :)
    Rozdział Per-fect! :D
    Czekam na nexta!
    Dużooo weny i powodzenia w szkole! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieee tylko nie epilog, nie wspominaj o tym :p Rozdzial swietny i nie mogę się doczekac kolejnego rozdzialu :)
    @szponcik_69

    OdpowiedzUsuń
  7. Aww. Coraz bardziej podoba Mi się rozwój wydarzeń. <3 Uwielbiam Cię dziewczyno! ;-)
    Powodzenia w szkole + duużo weny! :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo tak, zdecydowanie opłacało się czekać. Miło, że Zayn, powiedział Clarze co myśli. Jedno mnie zastanawia. Co Niall chce od rodziców Clary. Czekam na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny ... czekam na następny, bo jestem ciekawa co się wydarzy i co chce Niall od rodziców Clary <3

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mam dwie rozkminy
    1.albo chce poprosić o jej rękę *-*
    2.SpytaC się czy Clara może jechać z nimi w trase to też *-* ndoshaodb uwielbiam Cialla w tym opowiadaniu XD a jak to nie która z tych dwóch rzeczy to ja nie wiem co ale z obydwu byłabym zadowolona jdhskodud jejku nie mogę doczekać się następnego :)))
    a i cieszę się że Zayn już nie jest takim dupkiem i coś w końcu zrozumiał, mam nadzieję że będzie z kimś szczęśliwy :D weny. :)))
    ~Magda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobry rozdział. Nie będę się tu rozpisywać, bo teraz będę nadrabiała całą resztę bloga, więc.. haha. Pod następnym rozdziałem będziesz miała dłuższy komentarz ode mnie. Jak na razie - jestem zachwycona. :)
    http://drive-harry-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny! *-* w końcu mogłam go przeczytać!
    Dlaczego skończyłaś w takim momencie ajdahdua :(
    Mam takie same wrażenie jak Magda :D albo chce spytać się rodziców Clary czy może prosić ją o rękę lub chce ją zabrać w trasę haha :3
    ehh, pisz już następny rozdział! haha <3
    @polish_eyes95

    OdpowiedzUsuń
  13. Wciągająca akcja *-* pisz dalej... proszę cię...

    http://storytellers-harrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju czekam na nastepny :** <33
    http://change-your-life-while-you-can.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy bedzie jeszcze jakis rozdzial? Prosze pisz dalej jestes wspaniala i masz ogromny talent ;** zycze weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie, obiecuję, że będzie :)

      Usuń
  16. Kiedy następny rozdział? <3333 Prosze napisz <333

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny *.*
    Uwielbiam Twój styl pisania !

    http://lili-buntowniczka-1d-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń